Dziś długi post, chwalipięcki :P
Zacznę od tego, że dziś byłam na peelingu dłoni u konsultantki Oriflame :) Siedziałam sobie kiedyś nad Wisłą i Pani mnie zaczepiła i zaprosiła :) Zabrałam ze sobą Kasię - moją współspaczkę i nam obu Pani wykonała zabieg SPA dłoni :) Najpierw nałożyła nam olejek, potem peeling a na końcu maskę. W trakcie opowiadała nam o ofertach itd. Na końcu "namówiła" - ale nie nachalnie! Na wstąpienie do Klubu Oriflame.Stwierdziłam, że co mi szkodzi (choć z kosmetykami Oriflame nie mam za wiele do czynienia...) - za wstąpienie zapłacę tylko 1 zł :) Potem miałyśmy (jak chciałyśmy dostać upominek) podać 5 numerów do naszych znajomych - oczywiście wypełniłyśmy szybko tą ankietę :) Za co otrzymałyśmy żel pod prysznic:
Żel ma przepiękny zapach, ale pewnie będziemy go używać zimą, bo czuć w nim chyba imbir - zapach w każdym razie jest orientalny i rozgrzewający ;)
A w Oriflame zapewne niedługo poczynię dużo zakupów... Bo to kusi strasznie :D
EDIT: żel nie powala, poza zapachem, ale nie bardzo zostaje na skórze :P
Moje zakupy + testowanie Astor:
Po lewej szminka w kredce od Astor - otrzymałam do testów od portalu Wizaż.pl :)
A
w środku fluid matujący under20 (obawiam się czy nie jest dla mnie za
ciemny, szukam czegoś lekkiego i niedrogiego na wesele... a moje obecne
podkłady to jakiś żart jest ;)
I
z prawej cienie z Verony, Butterfly - kosztowały tylko 6,99... Ale nie
jestem nimi jakoś specjalnie zafascynowana... Zobaczymy jak dalej się
będą sprawować.
Recenzja szminki w kredce myślę, że jeszcze w tym miesiącu ;) Zapraszam :)
Wygrana u Paczajki:
Zakończyła się całomajówkowa rozdawajka, więc i przyszła do mnie przesyłka od Paczajki :) Na dodatek zostałam obserwatorem miesiąca, za co też dostałam małe co nieco :)
Maseczka do twarzy i kredka do oczu, a jako obserwator miesiąca zgarnęłam masło shea, mydełko lawendowe i schowaną próbeczkę kremu na przebarwienia z Flosleku ;) - bardzo się cieszę z przesyłki :* Jeszcze tak pięknie zapakowana i liścik :)
W tym momencie jestem w Krakowie, a w Tarnowie czeka na mnie przesyłka z wygranej u Neko - serdecznie Was do niej zapraszam :)
Dostałam się także do testów kosmetyków Green People - organizuje je firma Bio-Beauty. Póki co, czekam na przesyłkę ;)
W sobotę idę na wesele i na tą okazję mam zamiar zrobić sobie ombre w szarościach i dlatego kupiłam też lakier z Rimmel, akurat w promocji za 7,49 :) - kolor 803 man overboard.
Skoro post chwalipięcki, to wystawię i moje ombre - nieudolne i nieudolnie wyczyszone :P Ale na wesele obiecuję, że się bardziej postaram :) A na tym ombre póki co brakuje powyższego szaraka :) Po sesji zrobię post z moimi (nie)udolnymi zdobieniami :P Specjalnie dla Whatki:
Tak, wiem, skórki tragicznie zafarbowane i od srebrności i od czerwonego poprzednika... A płytka zielona od Essence - do wesela walczę z wszelkimi przebarwieniami :D
Dziękuję dziewczyny za przesyłki, cieszę się niezmiernie! :)