U jednych alergia objawia się wysypką, u innych kichaniem, u jeszcze innych katarem, łzawieniem. Moje potomki mają... czkawkę!
A było to tak.
Pewnego dnia Potomkini, będąc u dziadków, doznała przykrej przypadłości, jaką jest czkawka. Szarpało ją - jak to przy czkawce. Niemniej jednak dziadzio nie mógł znieść ogromu cierpienia, jakie spadło na dziecko i przypomniał sobie o dawnej "metodzie" na czkawkę. Genialna w swej prostocie metoda polega na zaaplikowaniu "cierpiącemu" łyżeczki cukru.
Potomkini do tej terapii podeszła z rezerwą, ale "lekarstwo" łyknęła. Czkawka niemal natychmiast przeszła! Niestety, wróciła po kilkudziesięciu minutach - tym razem Potomkini sama poprosiła dziadzia o "lekarstwo". Dziadziuś podał dziecku cudowny specyfik i po chwili po czkawce nie było śladu.
Od tej pory Potomkini, będąc u dziadków, co chwilę ma czkawkę. Jeśli nie uda się jej wywołać czknięcia lub przekonująco udać czkawkę - z uśmiechem na ustach i w mało aktorski sposób symuluje ostrą czkawkę tylko po to, by dostać łyżeczkę cukru. Ciekawe jest to, że w domu czkawkę miewa sporadycznie, a jeśli już ją ma - to jakoś o leku nie pamięta! Czkawka też nie prześladuje jej, gdy dziadziuś jest poza domem!
Cóż, dziwna przypadłość, ale jakże cudowna terapia...
***
Zaległości skrapowych mam tak wiele, że nie wiem od czego mam zacząć! Katastrofa!
1. Na początek MaryPop i "Pink Dream". Nie lubię różowości i z różowymi zetawami męczę się okrutnie. Oto co mi wyszło z tego skądinąd fantastycznego zestawu:
GSO

Na szczęście Hania kocha kolor różowy :) Maciej - niekoniecznie! Jeśli chodzi o kolory i fasony - mój syn tryska testosteronem i nie da sobie nic podejrzanego wcisnąć! A ja - przekorna dusza - wcisnęłam jego zdjęcie w różowości! Wyrodna!

Jeśli macie ochotę na tenże zestaw - odwiedźcie SPD. Zachęcam!
2. Drugi zestaw, z którym się bawiłam to MiMiConcept "Ancienne" - do nabycia w digiscrapbooking.ch. Zestaw znów różowy! :)

Lubię Hanusię na tym zdjęciu. Taka troszkę niedzisiejsza, poważna...
3. Następny zestaw - znowu MaryPop. tym razem zestaw nosi tytuł "Miss you" i jest w przepięknej kolorystyce! Zerknijcie do SPD jakie cuda można z tego zestawu wyczarować. Ja zrobiłam tylko jedną pracę, niestety, brak czasu daje się mi we znaki. Niemniej jednak praca ta znalazła się w GSO, co - nie ukrywam - cieszy:)

4. Teraz pora na Collab MiMiConcept i Coco "Poemme de reinette". Ten zestaw eksploduje kolorami - nie wiadomo na co się zdecydować. Zrobiłam jedną pracę, do której brakowało mi tekstu. Przypomniałam sobie o wierszu mojego ukochanego księdza Jana od Biedronki. Jeśli klikniecie na zdjęcie - będziecie mogli przeczytać wiersz.

Zestaw możecie nabyć odwiedzając digiscrapbooking.ch.
Zmęczyłam się tym nadrabianiem zaległości. Resztę zostawiam sobie na następny raz. A teraz, choć nie mam czkawki, łyknę łyżeczkę cukru. Na pokrzepienie!
- To by było na tyle!
